Prezbiopia (słowo pochodzenia łacińskiego) po polsku zwana mniej elegancko - starczowzroczność, dotyczy osób zwykle po 40 roku życia. W przypadku tej wady, w odróżnieniu do wcześniej omawianych wad, jej istotą nie są odchylenia od normy w zakresie geometrii gałki ocznej a fizjologiczne „zużycie” tkanek gałki ocznej. Chodzi tu przede wszystkim o wydolność i sprawność wspomnianego wcześniej mięśnia rzęskowego, który steruje, również omówioną wcześniej, akomodacją. Do tego dochodzi ponadto mniejsza elastyczność soczewki oka.
Ci z Państwa, których dotyczy ten problem wiedzą, że lepiej im się czyta z bliska przy wyciągniętej ręce i przy lepszym oświetleniu. Można zażartować, że przy słabnięciu akomodacji wydłuża się ręka i w końcu może jej braknąć. Toteż nie należy czekać do pojawienia się takich problemów, tylko jak najszybciej przebadać oczy u okulisty i zadbać o właściwą korekcję.
Często słyszymy wokół opinię: A ja jeszcze jakoś sobie radzę. Nie chcę zakładać okularów, żeby nie przyzwyczajać oczu. Otóż, proszę Państwa, niezależnie czy Państwo będą nosić okulary do bliży czy nie, problem i wada będzie narastała. Jest to nieuniknione. Naszej metryki ani zegara biologicznego nie da się cofnąć. I często w gabinetach okulistycznych zdarza się tak, że pacjent zakłada pierwsze okulary do bliży już o mocy np. +2.0 D, a mógłby stopniowo, łagodnie dochodzić do tej mocy w ciągu minionych 10 lat od +0.5 D, nie powodując w tym czasie problemów z jakością widzenia, zmęczeniem, bólem oczu czy głowy. A więc, czy warto zwlekać?
A problem prezbiopii narasta na całym świecie. W USA osób z prezbiopią jest już ok. 100 mln, w Wlk. Brytanii 28 mln, w Polsce ponad 10 mln. Szacuje się, że w 2020 roku na całym świecie liczba osób z tą wadą przekroczy 1 miliard. Tak więc, proszę Państwa, rosnąca ilość osób z problemami z widzeniem przy pracy z bliska oczekuje skutecznego rozwiązania tego problemu. Tym bardziej, że w ciągu minionych lat uległ zmianie nasz styl życia, wzrosła aktywność zawodowa, co ma swoje przełożenie na zaangażowanie naszych oczu do wzmożonej pracy wzrokowej z bliska.
Wielu osobom nie wystarcza już typowa korekcja okularowa do bliży, zwłaszcza przy istniejącej już wadzie i okularach do dali. Oczekiwania są coraz większe. A jakie sposoby korekcji tej wady mamy do dyspozycji?

Do niedawna pozostawał tylko jeden sposób korekcji prezbiopii – okulary korekcyjne do bliży, niezależne od ewentualnych, drugich okularów do dali. Jest też możliwa korekcja okularami dwuogniskowymi lub progresywnymi, lecz nie wszystkie osoby je akceptują.

Dopiero w ostatnich latach wprowadzono soczewki kontaktowe korygujące prezbiopię i jednocześnie ewentualne towarzyszące jej wady do dali, czyli krótkowzroczność lub nadwzroczność. Jakkolwiek próby wprowadzenia tej formy korekcji trwały od ponad 60 lat, dopiero w ostatniej dekadzie udało się wyprodukować skuteczną miękką soczewkę kontaktową dwuogniskową i wieloogniskową – a więc korygującą jednocześnie wadę wzroku do dali i do bliży.

Opracowanie:
Dr n. med. Krzysztof MUSKALSKI
Gabinet Okulistyczny ALPHA-EYE
Tel. (34) 322 77 77

© Krzysztof Muskalski 2003-2014.
Wszelkie prawa zastrzeżone – kopiowanie i rozpowszechnianie tylko za zgodą autora.