Istotą nadwzroczności jest najczęściej skrócenie długości gałki ocznej wzdłuż osi „przód-tył”. W tej sytuacji obraz zostaje zogniskowany za powierzchnią „ekranu”-siatkówki. Na siatkówkę pada więc obraz nieostry. Układ ten obrazuje Państwu rysunek.

Zapewne słyszą Państwo nieraz stwierdzenie: Ja jestem dalekowidzem i z daleka widzę dobrze. Otóż nie jest to do końca prawdą. Dalekowidz, w języku potocznym oznacza osobę z nadwzrocznością. W przypadku tej wady oko ma większe problemy z widzeniem z bliska niż z daleka.
Czyli wydaje się, że oko z nadwzrocznością z daleka widzi dość dobrze. Ale często odbywa się to kosztem nadmiernego, poza naszą kontrolą, wysiłku oka – akomodacji. Czym jest ta akomodacja? Coraz częściej słyszymy o funkcji autofocus, gdy używamy aparaty fotograficzne, czy kamery video. Jest to, jak wiemy, funkcja pozwalająca na automatyczne dostrojenie ostrości obrazu, w zależności od jego odległości.
Takim „autofocusem” w naszym oku jest właśnie akomodacja. W przypadku nadwzroczności na siatkówkę pada obraz nieostry i taki dociera do naszego „centralnego komputera” czyli ośrodków wzrokowych mózgu. W momencie tym zostaje wysłane stąd do oka polecenie wyostrzenia obrazu. Za wykonanie tego polecenia odpowiedzialny jest specjalny mięsień - mięsień rzęskowy, który kurcząc się ustawia tak soczewkę oka, że ta ogniskuje - rzutuje ostry już obraz na siatkówkę. I można by powiedzieć, że o to chodzi. Ale nie do końca.
Oko, bowiem, powinno wyraźnie widzieć obraz z daleka bez wysiłku, czyli nie akomodując. Stały wysiłek nie jest wskazany dla wszelkich narządów, czy tkanek – może prowadzić do zaburzeń ich pracy, czy dysfunkcji. A zatem stały wysiłek oka, stała jego akomodacja prowadzi często do rozlicznych problemów, m.in. nadwrażliwości oczu, stanów zapalnych przedniego odcinka oka, bólów głowy. W przypadku wyższej nadwzroczności, akomodacja już nie wystarcza i osoba z taką wadą ma także problemy z wyraźnym widzeniem nie tylko z bliska ale i z daleka. Tak więc nadwzroczność powinna być skorygowana, nawet jeśli osoba z taką wadą „dobrze” widzi z daleka.
I co należy podkreślić - pełna korekcja nadwzroczności jest niezwykle istotna u dzieci. Wada ta stosunkowo często jest obecna w pierwszych latach życia. Nie rozpoznana, nie korygowana we właściwy sposób może prowadzić do wielu trwałych problemów, m.in. do choroby zezowej i do niedowidzenia. Każde dziecko po 3 roku życia powinno przejść dokładne badanie okulistyczne aby zapobiec ewentualnym problemom w przyszłości. W pierwszych latach życia dziecka następuje okres rozwojowy funkcji wzrokowych. Jeśli w tym czasie na siatkówkę pada np. na skutek nadwzroczności nieostry obraz, komórki siatkówki nie mają możliwości rozwijać się, następuje zaburzenie funkcji wzrokowych. I w takiej sytuacji, bardzo często zdarza się, że oko słabsze popada w stan „uśpienia-rozleniwienia”. Jeśli taki stan utrzymuje się w okresie rozwojowym przez dłuższy czas, oko pozostaje niedowidzącym na zawsze. A więc, każde dziecko po 3 roku życia winno być zbadane przez okulistę przynajmniej raz, mimo że jemu czy jego rodzicom wydaje się, iż widzi dobrze.

Nadwzroczność jest wadą występującą zdecydowanie rzadziej niż krótkowzroczność, nie wykazując na szczęście tendencji rosnącej. I co ważne, właściwie korygowana w dzieciństwie, w wielu przypadkach ulega znaczącemu zmniejszeniu czy nawet zanikowi.

Nadwzroczność podobnie jak krótkowzroczność można korygować na trzy sposoby: korekcją okularową, korekcją soczewkami kontaktowymi i korekcją chirurgią refrakcyjną.
W korekcji okularowej nadwzroczności stosuje się szkła plusowe – skupiające. Z reguły dąży się do całkowitego, pełnego wyrównania wady. Dotyczy to szczególnie młodych pacjentów, u których brak korekcji czy niepełna korekcja może prowadzić do zaburzenia rozwoju i stabilizacji funkcji wzrokowych. U osób po 40-tce, w odróżnieniu do krótkowzroczności, nie odejmuje się wartości szkieł do bliży tylko się je dodaje do wartości szkieł do dali. A więc, osoba z nadwzrocznością, w tym przypadku, będzie musiała zakładać do pracy z bliska mocniejsze okulary. Czyli, na przykład, osoba z nadwzrocznością nosi do dali +3.0 D, a do bliży z tytułu wieku wymaga +1.0 D, to jej okulary do pracy z bliska będą miały moc +4.0 D.
Okulary plusowe są grubsze im bliżej środka i dają efekt powiększania. Oferta optyczna daje możliwości wybory szkieł pocienianych, czy plastikowych – lżejszych od typowych.

Nadwzroczność można obecnie bez problemu skorygować soczewkami kontaktowymi, podobnie jak krótkowzroczność. Aczkolwiek jeszcze nie tak dawno był to pewien problem, jako że korekcja plusowa w soczewkach kontaktowych była mocno ograniczona lub jej wcale nie było. Obecnie, zarówno w segmencie soczewek konwencjonalnych – rocznych, jak i coraz szerzej stosowanych i zalecanych, soczewek systematycznej wymiany dostępna jest korekcja plusowa – korekcja nadwzroczności.

W przypadku nadwzroczności soczewki kontaktowe są szczególnie wygodne przy wyższych wartościach mocy, gdyż eliminują konieczność noszenia grubych, ciężkich, powiększających szkieł okularowych. Ponadto soczewki kontaktowe ogniskują na siatkówce obraz w sposób bardziej naturalny, bez zniekształceń jakie mogą dawać szkła okularowe. Po ten rodzaj korekcji nadwzroczności sięga coraz więcej osób, również dorosłych jak i nastolatków, plasując się pod względem ilości aplikacji zaraz za krótkowidzami.

Chirurgia refrakcyjna daje także pewne możliwości korekcji nadwzroczności, aczkolwiek istnieją tu pewne ograniczenia, związane głównie z zakresem wady. Stosowane techniki są analogiczne jak przy krótkowzroczności.

 

Opracowanie:
Dr n. med. Krzysztof MUSKALSKI
Gabinet Okulistyczny ALPHA-EYE
Tel. (34) 322 77 77

© Krzysztof Muskalski 2003-2014.
Wszelkie prawa zastrzeżone – kopiowanie i rozpowszechnianie tylko za zgodą autora.